
Ruch drogowy bez ofiar? Raport Ayvens o bezpieczeństwie kierowców
Redukcja liczby ofiar wypadków drogowych do zera do 2050 roku - to cel, jaki stawia Komisja Europejska. Zgodnie z jej planami, już za 4 lata liczba ofiar na drogach Unii Europejskiej ma się zmniejszyć o połowę. Drogą do osiągnięcia takiego efektu ma być m.in. zaostrzanie przepisów i edukacja kierowców. Zdaniem ekspertów Ayvens - odpowiedzią powinno być również wdrażanie kultury bezpieczeństwa.
Z opublikowanego w listopadzie 2025 roku przez Ayvens raportu dotyczącego bezpieczeństwa kierowców wynika, że głównymi przyczynami wypadków w całej Europie wciąż pozostają nadmierna prędkość i alkohol, a także rozproszenie uwagi - najczęściej z powodu korzystania z telefonów komórkowych. Na liście głównych zagrożeń pozostaje też niezapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodach oraz brak kasków w przypadku motocyklistów i rowerzystów.
Z danych w raporcie bezpieczeństwa drogowego Ayvens wynika, że najbardziej zagrożonymi uczestnikami ruchu w miastach pozostają piesi, rowerzyści i motocykliści, którzy stanowią aż 70% śmiertelnych ofiar wypadków.
Bezpieczeństwo na drogach Europy
Choć Europejskie drogi należą do najbezpieczniejszych na świecie, w ostatnich latach proces redukcji liczby wypadków i ich ofiar uległ znacznemu spowolnieniu. Unijne plany, dotyczące redukcji liczby śmiertelnych ofiar wypadków o połowę do 2030 roku będą możliwe do zrealizowania tylko wówczas, gdy dojdzie do zdecydowanych działań, konsekwentnego egzekwowania przepisów oraz zaangażowania zarówno rządów, jak i przedsiębiorstw. Dobrym krokiem w tę stronę jest zaostrzenie w Polsce kar dla kierowców, notorycznie łamiących przepisy oraz ignorujących postanowienia o odebraniu uprawnień do prowadzenia pojazdów.
Pomocna w zwiększaniu bezpieczeństwa może okazać się ogłoszona w grudniu 2024 roku dyrektywa o transgranicznym egzekwowaniu prawa, która ma ułatwić ściganie sprawców wypadków na całym obszarze Unii Europejskiej.
W 2024 roku w UE odnotowano zaledwie 3-procentowy spadek liczby ofiar wypadków. Liderem pod względem bezpieczeństwa na drogach od lat pozostaje Szwecja, ze wskaźnikiem 22 śmiertelnych ofiar wypadków na milion obywateli. Z kolei najniebezpieczniej jest na drogach Rumunii, gdzie wskaźnik ten to aż 86 ofiar/milion oraz Bułgarii – 78 ofiar/milion.
(Nie)bezpieczne strefy
Ze statystyk wynika jasno, ze Europa wciąż jest podzielona na strefy o stosunkowo wysokim lub rosnącym bezpieczeństwie oraz te wykazujące znaczne pogorszenie statystyk. W Hiszpanii odnotowano 4-procentowy wzrost liczby ofiar wypadków, podczas gdy we Francji wskaźnik ten obniżył się o 5 procent. Z kolei w Wielkiej Brytanii odnotowano 1-procentowy wzrost.
Dane te znajdują potwierdzenie również w najnowszym Raporcie Bezpieczeństwa Drogowego 2025, przygotowanym przez niemiecką DEKRĘ. Najbezpieczniejsze w Europie są drogi Szwecji i Norwegii, a do najgorszych zaliczają się Rumunia i Bułgaria. Największe postępy pod względem bezpieczeństwa poczyniono w ostatnich latach w Finlandii, Wielkiej Brytanii i Niemczech.
Sporym rozczarowaniem jest natomiast Hiszpania, gdzie na przestrzeni niespełna 20 lat udało się spektakularnie zmienić statystyki - z najgorszych na najlepsze, aby następnie powrócić do umiarkowanie złych wyników. Polska po 2013 roku wyszła z grupy państw o najwyższej śmiertelności na drogach, ale wciąż plasujemy się pośród krajów z gorszymi wynikami.
Odpowiedzialność flot
Jak wynika z raportu Ayvens, około połowę pojazdów na europejskich drogach stanowią auta służbowe, a jednocześnie - kierowcy tych aut mają o połowę wyższy wskaźnik kolizji. Dla firm użytkujących samochodowe floty oznacza to nie tylko szkody materialne i dodatkowe obciążenia ubezpieczeniowe, ale też szkody reputacyjne i moralne. Społeczny koszt śmiertelnych wypadków na terenie krajów należących do Unii Europejskiej przekracza 180 mld euro rocznie, co stanowi dwukrotność budżetu UE.
Z tego powodu rola firm i flot samochodowych w procesie tworzenia kultury bezpieczeństwa i realizacji „wizji zero” na drogach jest kluczowa. Eksperci Ayvens wskazują, że do osiągnięcia tego celu niezbędne jest możliwie najszersze wykorzystanie danych z telematyki i monitoringu. Z pomocą tych narzędzi możliwa będzie analiza wzorców zachowań zmotoryzowanych i identyfikacja bezpośrednich zagrożeń, która pozwoli na odpowiednie ukierunkowanie szkoleń kierowców, wdrożenie bezpiecznych nawyków oraz opracowanie o wiele skuteczniejszych polityk flotowych.



